TOP 3 kosmetycznych odkryć



Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moje 3 ostatnie kosmetyczne odkrycia, z których jestem bardzo zadowolona. Dwa z tych produktów stosuję do codziennej pielęgnacji, a maskę - wymiennie z innymi.


1. Serum przeciw zaczerwienienion i podrażnieniom - REN 

Jest to serum, które ma na celu zwalczanie zaczerwienień, łagodzenie podrażnień oraz polepszenie tolerancji naszej skóry na agresję środowiskową. W składzie znajdziemy polipeptydy mleczne, które mają wzmocnić skórę, betagluken, odpowiedzialny za łagodzenie zaczerwienień i podrażnień oraz inne składniki jak białko ryżowe czy kwas hialuronowy, który utrzymuje nawodnienie skóry. Wspominałam Wam już kiedyś, że mam typ cery naczynkowej i mieszanej. Jak zapewne się domyślacie, gdy zobaczyłam produkt, który mógłby pomóc mi w poprawie kondycji mojej skóry, od razu go wzięlam. Serum stosuje się rano i wieczorem przed nałożeniem reszty kremów. Na wieczór, w związku z tym, że moja cera nie jest tak sucha jak zimą, wystarczy nałożenie mi tylko tego produktu. Jest bardzo wydajny, niemal mała kropka wystarcza na rozprowadzenie go po twarzy. Czy widzę efekty? TAK! Moja cera nie jest już tak czerwona jak kiedyś. Ubolewam nad jedną rzeczą - produkt ten zakupiłam w amerykańskiej sieci Sephora (46$). Niestety, marka ta nie jest obecnie dostępna w polskiej drogerii. Przeszukiwałam internet, żeby sprawdzić czy jest możliwość zamówienia go z jakiejś strony, ale nie udało mi się znaleźć akurat tego serum tej marki.




2. Krem pod oczy z awokado, Kiehl's


Moim stałym problemem było to, że nie potrafiłam znaleźć sobie odpowiedniego kremu pod oczy. Trafiłam na dwa - La Mer i Kiehl's - ale tutaj skupię się na tym drugim. Co znajdziemy w składzie? Lista składników jest dość krótka i prosta, co bardzo mnie cieszy. Olej z awokado, utrzymywanie poziomu nawilżenia, beta-karoten oraz masło shea. Krem ten ma zwartą konsystencję, nie spływa. Powiedziałabym wręcz, że okolice oczu wydają się bardzo tłuste po jego nałożeniu, jednak krem jest stopniowo wchłaniany i budząc się rano nie widzę już tego. Tłustość produktu niesie za sobą kolejny plus - starcza na dłużej, ponieważ nałożenie go w małej ilości w zupełności wystarczy. Koszt kremu to 180 zł. Link do polskiej strony Kiehl's znajduje się w nagłówku, w nazwie.


3. Maska złuszczająca z czarnego cukru i miodu, Skinfood


To już trzeci mój produkt marki Skinfood. Uważam, że ich maski są naprawdę dobre. Ta, którą chce Wam przedstawić nie jest maską nawilżającą, a złuszczającą. Zawiera brazylijski czarny cukier i miód. Jaka jest twarz po zmyciu? Miękka i bardziej żywa. Zdecydowanie polecam ten produkt i przetestowanie innych masek tej firmy. 







Brak komentarzy